Urodzilem sie w piatek 7 lipca 2006 o 20.45, poniewaz jestem jedynakiem i wazylem calkiem sporo, mama miala nie lada problem, zeby mnie urodzic... Ale za to teraz mam cale mleko dla siebie! Tylko z kim ja sie bede bawil jak podrosne?
Dzien 1 - halo jestem! Jak sie sprawy maja na tym swiecie?
Dzien 4 - duzo jem i duzo spie, i tak na zmiane.
Dzien 6 - nic sie nie zmienilo, nadal duzo spie!
Potem byly dlugie wakacje, ale na szczescie udalo nam sie zrobic pare fotek w 7 tygodniu.
Mam juz 11 tygodni, najbardziej lubie jesc, spacery z moja mama i Isza i wszystkich spotykanych ludzi.

Minelo troche czasu, Fredus ma 3 miesiace. Jest absolutnie uroczym szczeniaczkiem, nazywam go moim asystentem, bo towarzyszy mi we wszystkich pracach domowych i stara sie jak moze pomagac, a czy to jest pomoc to juz inna sprawa...

Uwielbia dzieci, czego na co dzien doswiadcza moja coreczka i mimo, ze jest to dosc obcesowa mala osobka, Fredus swietnie sie z nia dogaduje.

Jak kazdy beardie lubi tez spacery, do naszych ulubionych zabaw nalezy aportowanie kasztanow, no i oczywiscie zabawy z kolegami z sasiedztwa Wacusiem i Gofferem.

Fredus ma juz 3,5 miesiaca, trudno nazwac go juz malym pieskiem, bo apetyt bardzo mu dopisuje i szybko rosnie. Nie zmienia sie tylko jego pogodny charakter i duze upodobanie do zabawy. Uwielbia gonitwy z Isza i Cassie, nie jest latwo uciekac przed dwoma pasterskimi psami, ktore wspolpracuja ze soba, ale Fredus opanowal do perfekcji system unikow i zwodow, wiec czasami udaje mu sie umknac pogoni.